Przewodnicki przegląd prasy, czyli co się czyta przy śniadaniu

Jesienne wieczory wiadomo – to czas książki. Ale leniwe przewodnickie poranki też potrzebują lektury. Postanowiłem pokazać, co zdarza mi się czytać (nie tylko do śniadania). Jak widać, jestem dość monotematyczny, ale dla mnie po prostu każdy moment jest dobry żeby dowiedzieć się czegoś nowego 🙂

„Sudety” – klasyk przewodnicki dla mojego obszaru. Niestety od paru lat wychodzi nieregularnie i jego przyszłość jest niepewna. Krążą plotki o przekształceniu go w periodyk stricte naukowy. Jest pełen fachowych artykułów o tematyce historycznej i przyrodniczej. Na początku numeru jest rubryka z krótkimi aktualnościami. Poszczególne artykuły zazwyczaj są częściami cykli jak np. „z geomorfologii Sudetów” albo „ślady dawnego osadnictwa w Sudetach”. Panoramy z opisami W. Papierniaka były najlepszą ściągawką na kursie przewodnickim. Artykuły mają bardzo wysoki poziom merytoryczny, choć czasami dotyczą naprawdę niszowych i niekoniecznie ciekawych obiektów. Charakter pisma jest ściśle krajoznawczy – nie ma tutaj żadnych relacji z wycieczek czy recenzji. Dla zwykłych turystów, którzy lubią po prostu chodzić po górach, to pismo nie jest zbyt interesujące. Dla przewodników, historyków i krajoznawców – wręcz przeciwnie.
Cena: 10zł, przeciętnie ok. 40 stron. Wydawnictwo ATUT https://www.sudety.ig.pl/

„Karkonosze” – kwartalnik wydawany przez Karkonoski Park Narodowy. Podobnie jak „Sudety” ma dużą wartość merytoryczną. Jak sama nazwa wskazuje – tematyka pisma to przede wszystkim Sudety Zachodnie, ale czasami trafiają się też artykuły o innych, odległych nawet miejscach. Artykuły są popularnonaukowe, więc jest to pismo skierowane raczej to osób interesujących się przyrodą i historią. Ale są również różnego rodzaju aktualności, informacje o nadchodzących wydarzeniach itp. Autorzy artykułów to autorytety w swoich dziedzinach. Sam magazyn jest elementem misji edukacyjnej KPN.
Cena: 8zł, 50 stron, wydawnictwo Karkonoskiego Parku Narodowego http://e-karkonosze.eu/

„Krkonoše a Jizerské hory“ – bliźniacze pismo do powyższego, jednak wydają je Czesi, dokładniej czeski Krkonošský Národní Park. Ma nieco mniej naukowy charakter i jest dostępne praktycznie w całych Czechach (w końcu dla naszych południowych sąsiadów są to najwyższe góry). Można powiedzieć, że jest to po prostu miesięcznik miłośników Karkonoszy i okolic. Część artykułów ma charakter popularnonaukowy, są 1-2 relacje z wycieczek, aktualności. Stałą częścią są wywiady z ludźmi związanymi z górami, przedstawiane są sylwetki mniej znanych postaci. Moim ulubionym cyklem jest „Navštěva“ czyli odwiedziny. Jest to wywiad ze starszą osobą która opowiada jak toczyło się jej życie w górach, często sięgając jeszcze do czasów przedwojennych. I jak na porządne czasopismo przystało – jest krzyżówka z nagrodami (ale powiem szczerze, czeskie krzyżówki są dość specyficzne). Pismo liczy sobie już ponad 50 lat i każdego roku, do wydania grudniowego dołączany jest indeks całego rocznika, co bardzo ułatwia odnalezienie informacji na interesujący nas temat. Jestem stałym czytelnikiem 🙂
Cena: 47kč (8zł), ok 50stron, wydwanictwo KRNAP https://www.krnap.cz/casopis-krkonose-jizerske-hory/

 

 

Jeseníky a Rychlebské hory“ – klon powyższej pozycji. Ukazuje się od 2018, dwa razy w roku, dotyczy Jesioników i Gór Złotych. Układ i szatę graficzną ma bardzo podobną do karkonoskiego starszego brata. Niestety posiadam tylko jeden numer, więc nie mogę się szerzej wypowiedzieć, ale artykuły są na wysokim poziomie. Pierwszy numer jest dostępny na stronie www.jesrychle.cz
Cena: brak danych, pierwsze wydanie było darmowe, ok. 50 stron, wydawnictwo CHKO Jeseníky

„Gazeta Górska” – kwartalnik Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK. Jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się tematyką górską przekrojowo. Jednak wyraźnie przeważają tam Karpaty, był okres, że przez około rok nie pojawiały się żadne artykuły na temat Sudetów. Tutaj w przeciwieństwie do powyższych pozycji, artykuły są nieco ‚lżejsze’. Część stanowią relacje z wycieczek. Ale pojawiają się też ciekawe artykuły monograficzne na różne tematy historyczne, krajoznawcze albo przyrodnicze (np. cmentarze wojenne, albo historia schronisk). I to z nich można czasami dowiedzieć się czegoś nowego. Są również artykuły poradnikowe. W moim przypadku czasami o zakupie decyduje właśnie to, że pojawia się jakiś konkretny temat który mnie interesuje. Ponadto, jako że jest to periodyk COTG PTTK, w każdym numerze mamy zestaw aktualności górskich z różnych dziedzin i obszarów. Ja z kolei zawsze zaglądam do działu ‚góra książek’, gdzie znajdują się recenzje nowych wydawnictw na górskie tematy. Ogromną zaletą jest fakt, że archiwum dawnych wydań jest dostępne na stronie COTG całkowicie za darmo w formie elektronicznej! Przy okazji tego tytułu warto wspomnieć również o roczniku „Wierchy”, również wydawanym przez COTG. Jest to już jednak pozycja stricte naukowa. W internecie można znaleźć dawne wydania.
Cena: 6,50zł, 56 stron, wydawnictwo Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie www.gazetagorska.pttk.pl/

„Na szlaku” – kolejne pismo wydawane przez PTTK, tym razem jednak przez Oddział Wrocławski. Obecnie jest to miesięcznik wydawany w formie elektronicznej. W odróżnieniu od powyższych tytułów, nie koncentruje się on na górach ale również na innych rodzajach turystyki. Jednak ze względu na fakt dolnośląskiej redakcji, spora część artykułów dotyczy Sudetów lub terenów w okolicy. Teksty to najczęściej relacje z wycieczek pisane przewodnikową narracją. Pojawiają się informacje krajoznawcze, ale często widać że autor jedną dziedziną się interesuje i opisuje szeroko, a o innych, czasem istotnych rzeczach nie wspomina albo wspomina zdawkowo. Jednak pamiętajmy że jest to ‚amatorskie’ pismo, bez stałej redakcji i edycji (mam nadzieję że autorzy pisujący tam się na mnie nie pogniewają). Zdarzało mi się znajdować tutaj informacje wcześniej nieznane albo natrafiać na opisy tras pomijane w wielu książkowych publikacjach. Warto zajrzeć, zwłaszcza, że za darmo 🙂
Cena: 0zł 🙂 ilość stron zmienna, wydawca: O. Wrocławski PTTK http://www.na-szlaku.net/

„n.p.m. Magazyn turystyki górskiej” – właśnie ukazał się ostatni numer. Przyznam że lubiłem to czytać przeszło 10 lat temu, zanim poważnie zainteresowałem się górami. Ponieważ jest to pismo skierowane do szerokich mas turystów mało jest (a raczej było) informacji przydatnych przewodnikowi. Większość pisma miała charakter podobny do blogów górskich („byłem tam, pięknie było, pojedźcie koniecznie”). Poziom tekstów bywał różny od naprawdę solidnie napisanych, do półgrafomańskich wynurzeń o naturze świata. Bardzo często zdarzały się błędy rzeczowe, informacje których autor najpewniej po prostu nie sprawdził. Inny rodzaj tekstów stanowiły różnego rodzaju poradniki albo recenzje sprzętu. Magazyn zapoczątkował też Ranking Schronisk Górskich oraz stworzył sporą społeczność miłośników gór. Jak już wcześniej pisałem – to dobra pozycja dla tych którzy lubią sobie po prostu pochodzić po górach, ale jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej to warto zajrzeć gdzie indziej. Co nie znaczy, że nie ma czego szukać w tym periodyku – zdarzało mi się kupować numery w których zauważyłem ciekawe tematy (np. numer tylko o Śnieżce) albo… wywiady ze znajomymi 😉
Cena 9zł, 75 stron, wyd. Dom Wydawniczy Kruszona. Pismo znika z rynku wraz z końcem 2019r. www.npm.pl

„Góry” – Górski magazyn sportowy. No właśnie – sportowy. To dwumiesięcznik dla tych którzy w górach szukają przygody i wysiłku. Dla tych, co nie chodzą na wycieczki ale od razu na „trekking” 🙂 Przede wszystkim poświęcone jest ono wspinaczce w każdej formie, ale również biegom górskim, narciarstwu czy kolarstwu. Krajoznawstwo zasadniczo nie występuje, może czasem jakieś wzmianki. Szczerze mówiąc, to dla kogoś kto się nie wspina, spora część magazynu będzie po prostu niezrozumiała ze względu na język adresowany do kogoś kto jest choć minimalnie obyty ze środowiskiem wspinaczkowym. Ci natomiast którzy lubią skalne wyzwania znajdą opisy ciekawych rejonów, relacje z wyjazdów i sporo fachowych artykułów od techniki masażu po treningu do diety odpowiedniej dla miłośnika gór. Nie brakuje porad sprzętowych. Ale są też teksty mające inną wartość – często pojawiają się obszerne opracowania różnych tematów albo postaci, najczęściej z historii himalaizmu i alpinizmu. Ponadto również wywiady ze znanymi postaciami górsko-sportowej sceny i spory dział z prezentacją nowego sprzętu i odzieży górskiej. Zawsze obecne są również felietony, nierzadko poruszające kontrowersyjne tematy jak np. seksizm. Dużo jest niestety reklam (choć często zdjęcia na nich są piękne, bo wiadomo że reklamują się producenci sprzętu górskiego a nie blachodachówki).
Cena 15zł, 148 stron, wyd. Góry www.goryonline.com/

„Tatry” – na koniec zostawiłem sobie moją ulubioną ostatnimi czasy pozycję. I to wcale nie dlatego że jestem miłośnikiem najwyższych polskich gór. Wręcz przeciwnie – raczej daleko mi do tatromaniaków. Ale przyznaję, że kwartalnik Tatrzańskiego Parku Narodowego powinien wyznaczać standard dla tego typu wydawnictw. Polecam nawet tym, którzy w Tatrach bywają rzadko lub wcale, ale generalnie lubią góry. Często tematem numeru są zjawiska charakterystyczne nie tylko dla Giewontu i okolic – np. w najnowszym wydaniu tematem przewodnim jest burza, a ta może nas zaskoczyć równie dobrze na Śnieżniku. Każdy numer zaczyna się drobnymi informacjami z wielu dziedzin, czasami o lekko plotkarskim charakterze. Są informacje od ratowników TOPR, raptularz przewodnicki czy moja ulubiona kronika straży parku. Bardzo szczegółowe jest sprawozdanie z ostatnich 3 miesięcy – to pod kątem przyrodniczym, meteorologicznym, taternickim. Każdy znajdzie coś dla siebie. Za paręnaście lat Tatry będą dysponowały niesamowicie dokładną kroniką wszystkiego co się działo. Każde wydanie ma swój temat przewodni, czasami odwołujący się do aktualnych wydarzeń (jak np. wspominana przeze mnie burza). Temat numeru oznacza, że dostajemy do dyspozycji kilka artykułów z kilku różnych punktów widzenia na daną problematykę. Jak już pisałem – nie tylko dla tatromaniaków. Dla mnie na przykład artykuły o lodowcach bardzo ułatwiły wyjaśnianie tych zjawisk turystom w Karkonoszach. Dużo miejsca poświęcone jest historii, kulturze, przyrodzie i ludziom gór. Zazwyczaj po kilka tekstów na numer dla każdej z dziedzin. Zawsze znajdzie się też kilka stron poświęconych jakiejś egzotycznej wyprawie. Co ważne – pismo nie ogranicza się do polskiej strony, ale traktuje Tatry jako całość, więc informacje ze Słowacji są standardem. Wadą może trochę być cykl wydawniczy – numer jesienny pojawia się w listopadzie i dotyczy głównie lata, zimowy wczesną wiosną itd. Tak czy inaczej polecam, zwłaszcza że za taką objętość pismo jest dość tanie. Na pochwałę zasługuje również przejrzysta i bardzo estetyczna szata graficzna. Nie ukrywam, że pierwszy raz sięgnąłem po „Tatry” ze względu na piękną okładkę i szybko zostałem prenumeratorem (i tu kolejny minus – prenumerata jest wysyłana późno, nowy numer dociera czasem dwa tygodnie po tym jak trafi do kiosków).
Cena 17zł, 200 stron, wydawnictwo Tatrzańskiego Parku Narodowego www.tatry.tpn.pl/

P.S. Oczywiście czytuję też inne tytuły jak np. czeskie Turista; Lidé a hory, Montana, czy specjalne wydania czasopism poświęcone jakiemuś sudeckiemu tematowi 🙂

P.S.2. Jeśli macie jakieś ciekawe tytuły to podzielcie się w komentarzach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sudeckie tematy, Sudety w literaturze, Życie przewodnickie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s