Krzyże w górach – komu przeszkadzają i czy należy je niszczyć?

Alpy Bawarskie od kilku dni żyją sprawą tajemniczego niszczyciela krzyży na górskich szczytach. Jego ofiarą padły już trzy, donosi czeski tygodnik Týden. Wywołało to pewną dyskusję na temat tego, czy krzyże powinny się tam w ogóle znajdować.

Nie wiem.

Nie da się zaprzeczyć jaki wpływ na życie ludzi wywarła tysiącletnia obecność chrześcijaństwa w Europie środkowej. Ale czy obecnie, w czasach (domniemanej) tolerancji wobec wszystkich wyznań lub ich braku symbole religijne powinny znajdować się na szczytach gór, niejako symbolizując dominację danego kościoła nad okolicznym terenem?

Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce - symbol dominacji wiary nad siłami natury

Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce – symbol dominacji wiary nad siłami natury

Słynny himalaista Reinhold Messner stwierdził, że góry należą do wszystkich i choć nie popiera niszczenia symboli, to „góry nie powinny być zawłaszczone przez symbole jednej tylko religii”. Mam nadzieję, że przez to rozumie brak jakichkolwiek symboli religijnych, a nie np. pomysł aby obok krzyży stał ogromny półksiężyc, gwiazda Dawida czy inne figury.

Krzyż na Giewoncie. Trudno sobie wyobrazić Tatry bez niego.

Krzyż na Giewoncie. Trudno sobie wyobrazić Tatry bez niego.

Jak dla mnie – tam gdzie krzyże są, niech już sobie będą, ale dalszego sakralizowania gór być nie powinno. Niektóre z gór straciłyby swój sens bez krzyżyka czy kaplicy – np. Krzyżna Góra w Sokolikach czy Kalwaria w G. Bardzkich. Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce również powstała jako ‚symbol przezwyciężenia sił diabelskich’. Ciężko sobie wyobrazić też Giewont bez krzyża, albo Grossglocknera bez pamiątki rocznicy ślubu Franciszka Józefa z cesarzową Sissi. Ale z drugiej strony, Kościół Katolicki nadal rości sobie pretensje do przestrzeni nie tylko publicznej, ale i naturalnej. Argumentuje to przy tym „wielowiekową tradycją i polskimi realiami”. Duchowni powinni zatem zaakceptować również obecne realia, gdzie epatowanie symboliką sakralną nie jest już mile przez wszystkich widziane. Pojawiły się również głosy środowisk prawicowych, które doszukują się w niszczeniu bawarskich krzyży działalności uchodźców-alpinistów. Można by rzec, że to zatem ekstremizm na najwyższym poziome nad poziomem morza. (Artykuł „Wyżyny antychrystianizmu„).

Krzyż Cesarski na Grossglocnerze, pamiątka rocznicy ślubu władcy Austro - Węgier.

Krzyż Cesarski na Grossglocnerze, pamiątka rocznicy ślubu władcy Austro – Węgier.

Jak dla mnie jednak niszczenie krzyża jest jednoznaczne z np. budową kaplicy na Wielkiej Sowie w zeszłym roku. Czyli wprowadzanie swojego widzimisię do publicznego miejsca. Góry są wartością samą w sobie i też reprezentują pewien system wartości. Niektórym pozwalają się wyciszyć, dobrze pomyśleć albo po prostu podziwiać potęgę naturą. I dla takich ludzi to magowie w sutannach są elementem inwazyjnym, żeby nie rzec heretyckim.

Kaplica na Kalwarii

Kaplica na Kalwarii

Krzyże czy kaplice tam gdzie były, niech już zostaną, to pomnik czasów. Ale obecnie czasy się zmieniają i nie ma już powodu, żeby kolejne miejsca były krzyżowane czy zagarniane przez kościoły. Góry pozostawmy górami.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii W górach i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s